Sen sów - Jerzy Sosnowski

Podsumowanie ofert

Liczba ofert: 6.
Książkę Sen sów można najtaniej kupić w sklepie internetowym ebookpoint.pl za jedyne 24.68zł.
Średnia cena książki Sen sów wynosi 30.98zł.

Sen sów Jerzy Sosnowski ebookpoint
ebookpoint.pl od 24.68PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Jerzy Sosnowski

Sen sów za 24.68 zł

Cena: 24.68
Sklep: ebookpoint.pl
Kup teraz Sen sów za 24.68 zł w księgarni ebookpoint.pl
Wydawca: ebookpoint
Kategoria: bez kategorii
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: b/d

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy "Apokryfu Agłai" Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas. Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym. Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada? Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą. Fragment: Zaraz po tym, jak przyjeła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła sie ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej maz. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło sie naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycac sie bardziej: pania Ala, która na powitanie powiedziała mu, ze jest fajnym chłopczykiem, ze zawsze chciała miec syna i ze mogliby sie zaprzyjaznic, panem Zygmuntem, który zdazył mu obiecac przejazdzke czołgiem, smagła Gocha druga córka nie wróciła jeszcze od kolezanki czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejsciowe (z okienkiem, przesłonietym zasłonka w kwiatki) wypadały posrodku poprzecznego korytarza. Wchodzac, widziało sie swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojaca nazwa tremo. Jarko znał termin tremor, oznaczajacy drżenie miesni, jakie przydarzało mu sie po zazyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał cos podobnego. Moze doswiadczał tremy, widzac siebie tak, jak widzieli go inni z zewnatrz? Korytarz na prawo konczył sie drzwiami do łazienki, pomalowanej na wsciekle rózowy kolor, gdzie nad wanna górowała zeliwna kolumna pieca na wegiel (rodzice orzekli: terma, budzac w Jarku popłoch, ze teraz juz beda mówili wyłacznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna ale na szczescie im przeszło). W lewo szło sie do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówka (troche kopie, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjsciem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały sie drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej sciesniła sie na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał nalezec do wczasowiczów.

Sen sów Jerzy Sosnowski Wielka Litera
eplaton.pl od 29.62PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Jerzy Sosnowski

Sen sów za 29.62 zł

Cena: 29.62
Sklep: eplaton.pl
Kup teraz Sen sów za 29.62 zł w księgarni eplaton.pl
Wydawca: Wielka Litera
Kategoria: E-booki/
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: 2016

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy „Apokryfu Agłai”

Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas.

Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym.

Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada?

Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą.

Fragment:

„Zaraz po tym, jak przyjęła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła się ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej mąż. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło się naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycać się bardziej: panią Alą, która na powitanie powiedziała mu, że jest fajnym chłopczykiem, że zawsze chciała mieć syna i że mogliby się zaprzyjaźnić, panem Zygmuntem, który zdążył mu obiecać przejażdżkę czołgiem, smagłą Gochą – druga córka nie wróciła jeszcze od koleżanki – czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejściowe (z okienkiem, przesłoniętym zasłonka? w kwiatki) wypadały pośrodku poprzecznego korytarza. Wchodząc, widziało się swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojącą nazwa? „tremo”. Jarko znał termin „tremor”, oznaczający drżenie mięśni, jakie przydarzało mu się po zażyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał cos´ podobnego. Może doświadczał tremy, widząc siebie tak, jak widzieli go inni – z zewnątrz? Korytarz na prawo kończył się drzwiami do łazienki, pomalowanej na wściekle różowy kolor, gdzie nad wanna? górowała żeliwna kolumna pieca na węgiel (rodzice orzekli: „terma”, budząc w Jarku popłoch, że teraz już będą mówili wyłącznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna – ale na szczęście im przeszło). W lewo szło się do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówka? („trochę kopie”, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjściem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały się drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej ścieśniła się na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał należeć do wczasowiczów”.

Sen sów Jerzy Sosnowski brak danych
virtualo.pl od 32.90PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Jerzy Sosnowski

Sen sów za 32.90 zł

Cena: 32.90
Sklep: virtualo.pl
Kup teraz Sen sów za 32.90 zł w księgarni virtualo.pl
Wydawca: brak danych
Kategoria: E-booki/E-Beletrystyka
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: 2016

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy „Apokryfu Agłai”

Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas.

Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym.

Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada?

Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą.

Fragment:

„Zaraz po tym, jak przyjęła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła się ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej mąż. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło się naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycać się bardziej: panią Alą, która na powitanie powiedziała mu, że jest fajnym chłopczykiem, że zawsze chciała mieć syna i że mogliby się zaprzyjaźnić, panem Zygmuntem, który zdążył mu obiecać przejażdżkę czołgiem, smagłą Gochą – druga córka nie wróciła jeszcze od koleżanki – czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejściowe (z okienkiem, przesłoniętym zasłonką w kwiatki) wypadały pośrodku poprzecznego korytarza. Wchodząc, widziało się swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojącą nazwą „tremo”. Jarko znał termin „tremor”, oznaczający drżenie mięśni, jakie przydarzało mu się po zażyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał coś podobnego. Może doświadczał tremy, widząc siebie tak, jak widzieli go inni – z zewnątrz? Korytarz na prawo kończył się drzwiami do łazienki, pomalowanej na wściekle różowy kolor, gdzie nad wanną górowała żeliwna kolumna pieca na węgiel (rodzice orzekli: „terma”, budząc w Jarku popłoch, że teraz już będą mówili wyłącznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna – ale na szczęście im przeszło). W lewo szło się do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówką („trochę kopie”, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjściem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały się drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej ścieśniła się na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał należeć do wczasowiczów”.

Sen sów - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. Jerzy Sosnowski Wielka Litera
legimi.com od 32.90PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. - Jerzy Sosnowski

Sen sów - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. za 32.90 zł

Cena: 32.90
Sklep: legimi.com
Kup teraz Sen sów - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. za 32.90 zł w księgarni legimi.com
Wydawca: Wielka Litera
Kategoria: bez kategorii
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: 2016

E-book Sen sów - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. Jerzy Sosnowski

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy "Apokryfu Agłai"

Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas.

Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym.

Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada?

Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą.

Fragment:

“Zaraz po tym, jak przyjęła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła się ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej mąż. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło się naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycać się bardziej: panią Alą, która na powitanie powiedziała mu, że jest fajnym chłopczykiem, że zawsze chciała mieć syna i że mogliby się zaprzyjaźnić, panem Zygmuntem, który zdążył mu obiecać przejażdżkę czołgiem, smagłą Gochą – druga córka nie wróciła jeszcze od koleżanki – czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejściowe (z okienkiem, przesłoniętym zasłonką w kwiatki) wypadały pośrodku poprzecznego korytarza. Wchodząc, widziało się swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojącą nazwą „tremo”. Jarko znał termin „tremor”, oznaczający drżenie mięśni, jakie przydarzało mu się po zażyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał coś podobnego. Może doświadczał tremy, widząc siebie tak, jak widzieli go inni – z zewnątrz? Korytarz na prawo kończył się drzwiami do łazienki, pomalowanej na wściekle różowy kolor, gdzie nad wanną górowała żeliwna kolumna pieca na węgiel (rodzice orzekli: „terma”, budząc w Jarku popłoch, że teraz już będą mówili wyłącznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna – ale na szczęście im przeszło). W lewo szło się do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówką („trochę kopie”, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjściem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały się drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej ścieśniła się na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał należeć do wczasowiczów”.

Sen sów Jerzy Sosnowski Wielka Litera
koobe.pl od 32.90PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Jerzy Sosnowski

Sen sów za 32.90 zł

Cena: 32.90
Sklep: koobe.pl
Kup teraz Sen sów za 32.90 zł w księgarni koobe.pl
Wydawca: Wielka Litera
Kategoria: Katalog ebooków / Dla dzieci
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: b/d

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy "Apokryfu Agłai"

Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas.

Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym.

Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada?

Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą.

Fragment:

“Zaraz po tym, jak przyjęła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła się ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej mąż. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło się naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycać się bardziej: panią Alą, która na powitanie powiedziała mu, że jest fajnym chłopczykiem, że zawsze chciała mieć syna i że mogliby się zaprzyjaźnić, panem Zygmuntem, który zdążył mu obiecać przejażdżkę czołgiem, smagłą Gochą – druga córka nie wróciła jeszcze od koleżanki – czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejściowe (z okienkiem, przesłoniętym zasłonką w kwiatki) wypadały pośrodku poprzecznego korytarza. Wchodząc, widziało się swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojącą nazwą „tremo”. Jarko znał termin „tremor”, oznaczający drżenie mięśni, jakie przydarzało mu się po zażyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał coś podobnego. Może doświadczał tremy, widząc siebie tak, jak widzieli go inni – z zewnątrz? Korytarz na prawo kończył się drzwiami do łazienki, pomalowanej na wściekle różowy kolor, gdzie nad wanną górowała żeliwna kolumna pieca na węgiel (rodzice orzekli: „terma”, budząc w Jarku popłoch, że teraz już będą mówili wyłącznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna – ale na szczęście im przeszło). W lewo szło się do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówką („trochę kopie”, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjściem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały się drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej ścieśniła się na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał należeć do wczasowiczów”.

Sen sów Jerzy Sosnowski brak danych
virtualo.pl od 32.90PLN
KUP KSIĄŻKĘ
Sen sów - Jerzy Sosnowski

Sen sów za 32.90 zł

Cena: 32.90
Sklep: virtualo.pl
Kup teraz Sen sów za 32.90 zł w księgarni virtualo.pl
Wydawca: brak danych
Kategoria: E-booki/E-Beletrystyka
ISBN: 9788380320901
Waga: b/d kg
Rok wydania: 2016

Jerzy Sosnowski w najlepszej formie, za którą pokochali go czytelnicy „Apokryfu Agłai”

Wspomnienia nigdy nie będą tak słodkie i pełne, jak te z pierwszych wakacji. Jarko Wolski razem z rodzicami pędzi pociągiem przez Polskę do sanatorium w Kołobrzegu. W bujnej wyobraźni chłopca, który marzy o tym, by zostać pisarzem, leniwy krajobraz za oknem jest jak preria lub pustynia Gobi, a pociąg może wywieźć ich w każdej chwili w nieznane, niebezpieczne miejsca, jeśli nie zdążą wysiąść na czas.

Lata 70-te, uzdrowisko Kołobrzeg o zmieniających się co godzinę siedmiu strefach klimatycznych, jeśli wierzyć słowom kelnerki. Kurort zapełniają opaleni wczasowicze, plaże kuszą piękną pogodą, tymczasem Jarko spędza czas na gimnastyce oddechowej i w basenie solankowym w Ośrodku Przyrodoleczniczym.

Dorosły już Jarosław odbywa nostalgiczną podróż do wspomnień tamtego lata, do chłopięcych tęsknot i pragnień, gdy wszystko jest jeszcze obce i pociągające zarazem, a pytania, na które szuka się odpowiedzi, wydają się najważniejsze na świecie. Czy Kmicic mógł nosić karabin maszynowy? Jak zataić przed przyjacielem smutek za utraconą maskotką? Co zrobić, by zaimponować córce właścicielki wynajmowanej kwatery? Czy to możliwe, żeby kiedyś była wojna polsko-radziecka? Albo żeby istniała biała czekolada?

Sosnowski bawi się narracją, wchodzi w dialog z czytelnikiem, łamie strukturę czasu i pamięci, zacierając granice między snem i jawą.

Fragment:

„Zaraz po tym, jak przyjęła ich czarnowłosa Gocha, starsza córka pani Strzeleckiej, zjawiła się ona sama, a nawet z koszar przybiegł na obiad jej mąż. Dwupokojowe mieszkanie zaroiło się naraz od ludzi. Jarko nie był pewien, kim zachwycać się bardziej: panią Alą, która na powitanie powiedziała mu, że jest fajnym chłopczykiem, że zawsze chciała mieć syna i że mogliby się zaprzyjaźnić, panem Zygmuntem, który zdążył mu obiecać przejażdżkę czołgiem, smagłą Gochą – druga córka nie wróciła jeszcze od koleżanki – czy wreszcie mieszkaniem, tak innym od tamtego pozostawionego w Warszawie. Drzwi wejściowe (z okienkiem, przesłoniętym zasłonką w kwiatki) wypadały pośrodku poprzecznego korytarza. Wchodząc, widziało się swoje odbicie w olbrzymim potrójnym lustrze na niskiej szafce, które rodzice ochrzcili zaraz niepokojącą nazwą „tremo”. Jarko znał termin „tremor”, oznaczający drżenie mięśni, jakie przydarzało mu się po zażyciu niektórych lekarstw na oddychanie; widocznie potrojony w zwierciadle Dorosły odczuwał coś podobnego. Może doświadczał tremy, widząc siebie tak, jak widzieli go inni – z zewnątrz? Korytarz na prawo kończył się drzwiami do łazienki, pomalowanej na wściekle różowy kolor, gdzie nad wanną górowała żeliwna kolumna pieca na węgiel (rodzice orzekli: „terma”, budząc w Jarku popłoch, że teraz już będą mówili wyłącznie: tremo, terma, mater, metro, remont, termin, tren, a w najlepszym razie termometr i terpentyna – ale na szczęście im przeszło). W lewo szło się do ogromnej kuchni z białym kredensem, stołem, lodówką („trochę kopie”, uprzedziła pani Strzelecka) i wyjściem na balkon. Po obu stronach trrrema znajdowały się drzwi do dwóch pokoi. W tym po prawej ścieśniła się na czas wakacji rodzina gospodarzy, ten po lewej miał należeć do wczasowiczów”.

Podobne książki

Świat poza jQuery. Biblioteki: AngularJS, KnockoutJS, BackboneJS Karol Rogowski brak danych
3 ofert od 43.00PLN
Porównaj ceny
JavaScript dla dzieci Nick Morgan brak danych
3 ofert od 55.00PLN
Porównaj ceny
JavaScript dla dzieci Nick Morgan brak danych
3 ofert od 55.00PLN
Porównaj ceny
Sagi islandzkie. Zarys dziejów literatury staronordyckiej Jakub Morawiec, Łukasz Neubauer brak danych
3 ofert od 35.00PLN
Porównaj ceny
Sagi islandzkie. Zarys dziejów literatury staronordyckiej Jakub Morawiec, Łukasz Neubauer brak danych
3 ofert od 35.00PLN
Porównaj ceny
Glosariusz terminologii fotochemicznej - dostawa od 3,49 PLN Najbar Jan, Turek Andrzej M. UJ - Uniwersytet Jagielloński
14 ofert od 31.91PLN
Porównaj ceny
Zakładowy plan kont w organizacji pozarządowej - krok po kroku Krystyna Dąbrowska brak danych
4 ofert od 24.48PLN
Porównaj ceny
Policz i sprawdź Dodawanie brak Klin
12 ofert od 10.94PLN
Porównaj ceny
Dowódcy i generałowie - dostawa od 3,49 PLN Cawthorne David Grupa Wydawnicza Foksal
14 ofert od 21.32PLN
Porównaj ceny
Niech Ci się coś pięknego przyśni - dostawa od 3,49 PLN Gramellini Massimo Grupa Wydawnicza Foksal
18 ofert od 14.55PLN
Porównaj ceny
PIĘKNY KRAJ ALAN AVERILL Akurat
8 ofert od 17.50PLN
Porównaj ceny
Weź się w garść Jesteś piękna Campbell Ceril RM
11 ofert od 13.93PLN
Porównaj ceny
Cholesterol pod kontrolą Berg Aloys, Stensitzky Andrea, Konig Daniel RM
5 ofert od 13.93PLN
Porównaj ceny
…jako i my odpuszczamy… Bogdan Wołmiński brak danych
5 ofert od 24.40PLN
Porównaj ceny
…jako i my odpuszczamy… Bogdan Wołmiński brak danych
5 ofert od 24.40PLN
Porównaj ceny
Wycinanki z papieru Katarzyna Michalec E-bookowo
6 ofert od 10.00PLN
Porównaj ceny
Księżniczka Szczerbatka Katarzyna Michalec E-bookowo
6 ofert od 10.00PLN
Porównaj ceny
Laurki dla przedszkolaka Katarzyna Michalec E-bookowo
6 ofert od 10.00PLN
Porównaj ceny
Słowa to za dużo Hanna Krugiełka E-bookowo
3 ofert od 10.00PLN
Porównaj ceny
Siedem grzechów głównych: pycha Natalia Hebel E-bookowo
6 ofert od 5.00PLN
Porównaj ceny
EEL. Genesis. Wiara - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. Krzysztof Bonk E-bookowo
6 ofert od 7.00PLN
Porównaj ceny
EEL. Apokalipsa. Nadzieja - Tylko w Legimi możesz przeczytać ten tytuł przez 7 dni za darmo. Krzysztof Bonk E-bookowo
6 ofert od 5.00PLN
Porównaj ceny
Gonitwa chmur Maria Paszyńska brak danych
5 ofert od 29.90PLN
Porównaj ceny
Ludzie z placu słońca Aleksandra Lipczak Dowody na istnienie
19 ofert od 31.20PLN
Porównaj ceny
Foucault w Warszawie Remigiusz Ryzyński Dowody na istnienie
20 ofert od 29.00PLN
Porównaj ceny